wtorek, 19 kwietnia 2011

Pantha rei, ale juwenalia zawsze chujowe. Skoro ów festyn się zaczął, to obowiązkowo:

CHUJ W DUPĘ JUWENALIOM 

środa, 13 kwietnia 2011

Mama: Ech, zamiast włóczyć się po imprezach, powinnaś trochę posiedzieć w domu, bo post jest.
Ja: Chyba post-dubstep!

wtorek, 12 kwietnia 2011

Wychodząc na zewnątrz i widząc, jak wszystko budzi się do życia po tej cholernej smutnej zimie, czuję pragnienie, by nieoczekiwanie stało się coś dobrego, bo póki co, nie dzieje się nic poza moim malkontenctwem i projekcjami wzorów aminokwasów znienacka. Dalej pochłaniają mnie pytania o znaczenie dehydrogenazy mleczanowej i zagadnienia, które nie dają spać normalnemu plebsczłowiekowi: co zjeść na obiad, gdzie zaprezentować swoją powtarzalną myśl, z kim urżnąć się na sztywno, KIEDY JUWENALIA, a na koniec - jaki spam umieścić na tablicy facebooka?
W tym wszystkim nie ma jeszcze miejsca na wiosnę. Dlatego ciągle pada.