czwartek, 23 grudnia 2010

Się na balkonie pierdolnęło choinkowe lampki. I świecą! Jeszcze tylko jakiś makowiec, bo lubię placki, choć to wszystko paranoja, nie święta.

wtorek, 14 grudnia 2010

i hate christmas.mp3

Polak zdolny jest do wszystkiego i do wszystkiego przywyknie. Napisałam to tylko dlatego, bo naprawdę idzie zima. Żeby nie było.

sobota, 11 grudnia 2010

Wmiastowstąpienie zamiast wtopienia w snujący się bez celu zachwycony świąteczny zombietłum, oczekujący spotkania z personalnym Jezusem - niemowlakiem wraz z targanymi ze sobą torbami z upominkami. Boże Narodzenie rzeczywiście się zbliża wielkimi krokami. Stepami. A nawet dubstepami. Odliczamy.